zamknij reklamę
EKO Różanka
EKO Różanka Gospodarze
2 : 1
1 2P 1
1 1P 0
Ruch Ryki
Ruch Ryki Goście

Bramki

EKO Różanka
EKO Różanka
EKO-Arena w Różance
90'
Ruch Ryki
Ruch Ryki

Skład wyjściowy

EKO Różanka
EKO Różanka
Ruch Ryki
Ruch Ryki


Skład rezerwowy

EKO Różanka
EKO Różanka
Ruch Ryki
Ruch Ryki
Brak dodanych rezerwowych

Sztab szkoleniowy

EKO Różanka
EKO Różanka
Imię i nazwisko
Sławek Skorupski Trener
Antoni Kruk Kierownik drużyny
Ruch Ryki
Ruch Ryki
Brak zawodników

Relacja z meczu

Autor:

Emil Mikulski

Utworzono:

24.09.2017

W ósmej serii spotkań doszło do rywalizacji dwóch beniaminków IV ligi. Eko Różanka podejmowało na własnym stadionie MKS Ryki. Gospodarze po raz kolejny zagrali bardzo ambitnie i jest to dla nich trzeci mecz z rzędu w którym zdobywają punkty. Dzisiejszym bohaterem gospodarzy został Wojciech Więcaszek, autor obu trafień. Podopieczni Pawła Wardy natomiast znów potwierdzili bardzo słabą postawę w meczach wyjazdowych. Z boisk rywali MKS w tym sezonie nie przywiózł jeszcze ani jednego punktu.

KOMENTARZE TRENERÓW

Antoni Kruk (kierownik drużyny):My nie popełniamy tego błędu co Włodawianka i nie ustawiamy Wojciecha Więcaszka w defensywie, bo wiemy, że on ma bardzo duże umiejętności w ataku. Tym bardziej ustawiamy go z przodu, ponieważ mamy bardzo dobrych obrońców. Mamy szeroką ławkę i dzisiaj znowu wszyscy rezerwowi wnieśli dużo świeżej krwi na boisko. Po raz kolejny zmiennicy zrobili różnicę.MKS walczył ambitnie do 25′, kiedy to strzeliliśmy gola po rzucie karnym. Po przerwie goście znów ruszyli do ataku i mieli rzut karny, którego na szczęście obronił Łukasz Witkowski. Po tej sytuacji to my bardziej zaatakowaliśmy, zrobiliśmy kilka zmian i to przyniosło efekt. Zdobyliśmy drugiego gola, ale po chwili goście też strzelili i końcówka była nerwowa. Z przebiegu meczu jest to wynik zdecydowanie zasłużony. Mieliśmy więcej okazji bramkowych. Jest to nasz trzeci mecz z rzędu w którym zdobywamy punkty. Za tydzień jedziemy do Lublina żeby powalczyć.

Paweł Warda:Mecz był dosyć wyrównany. Mój zespół był dzisiaj trochę na bakier ze skutecznością, bo nie potrafiliśmy wykorzystać nawet rzutu karnego. Ponadto doskonałe okazje mieli Bartłomiej Bułhak czy Cezary Jabłoński. Uważam, że dzisiaj ta słaba skuteczność zaważyła o tym, że nie zdobyliśmy ani jednego punktu. Troszkę przespaliśmy pierwszą połowę. Nie mogliśmy się odnaleźć na grząskiej murawie, musieliśmy zmienić trochę styl gry. Na razie mecze wyjazdowe nam nie wychodzą. Niby mobilizujemy się na każdy taki mecz, ale zawsze czegoś brakuje. Myślę, że gdybyśmy wykorzystali rzut karny to ten mecz potoczyłby się zdecydowanie inaczej. W końcówce strzelamy co prawda gola, ale brakuje już czasu żeby cokolwiek w tym spotkaniu wywalczyć.

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości